Po półtora roku bezkrólewia Energa wreszcie ma prezesa. Został nim Jacek Goliński, który przeszedł do spółki z PKN Orlen zamierzającego przejąć Energę i zrezygnować z budowy węglowej Ostrołęki C.
13 grudnia 2019 r. Rada Nadzorcza Spółki Energa S.A. powołała na stanowisko prezesa Jacka Golińskiego. Od października 2019 roku pełnił funkcje Prezesa Zarządu ORLEN Paliwa. W latach poprzednich był związany z Energą. Zmiana na stanowisku ma najprawdopodobniej związek z planami przejęcia grupy Energa S.A. przez PKN Orlen.
5 grudnia br. PKN Orlen ogłosił wezwanie na 414 067 114 akcji czyli 100 procent kapitału Grupy Energa po 7 zł za sztukę. Akcjonariuszem większościowym jest Skarb Państwa, który de facto doprowadził do zmiany zarządu Energi.
9 stycznia br. Energa informowała, że zarząd spółki analizuje warunki wezwania oraz konsekwencje ekonomiczno-finansowe dla grupy. Swoje stanowisko dotyczące ogłoszonego wezwania ogłosi najpóźniej 2 dni robocze przed dniem rozpoczęcia przyjmowania zapisów, który przypada 31 stycznia 2020 roku.
Czy fakt objęcia stanowiska prezesa Energi przez byłego prezesa jednej ze spółek Orlenu oznacza przypieczętowanie wielkiej fuzji energetycznej spółek? Jest to bardzo prawdopodobne biorąc pod uwagę, że Goliński jest pierwszym prezesem Energi od sierpnia 2018 roku, kiedy to po miesiącu urzędowania z tego stanowiska został odwołany Arkadiusz Siwko. Od tej pory na stanowisko to nie było chętnych. Energą zarządzali kolejno P.O. prezesa Alicja Barbara Klimiuk i Grzegorz Ksepko. W ciągu ostatnich 4 w Enerdze trwała karuzela kadrowa - grupa miała 8 prezesów i p.o. prezesa.
Czy brak chętnych na lukratywne stanowisko był związany z niechęcią do wzięcia odpowiedzialności za projekt budowy nierentownej Ostrołęki C? Biorąc pod uwagę deklarację Orlenu, że węgla nie lubi i najchętniej przerobi elektrownię na gaz, prezes Goliński nie będzie miał tego problemu.