Wczytywanie...

Sytuacja polskiej energetyki jest fatalna. Spółki energetyczne notują coraz większe spadki na giełdzie. Odpowiadają za to między innymi próby centralnego sterowania spółkami przez Ministra Tchórzewskiego mające umożliwić budowę Ostrołęki C.

Według analityków z Domu Maklerskiego BDM SA klimat wokół „państwowych” spółek jest fatalny a tajemnicą poliszynela są umotywowane politycznie naciski. Energetyka na giełdzie szoruje po dnie – ocenia Bankier.pl. W dół idą akcje państwowych spółek: Energi, Enei, Tauronu, PGE a nawet JSW. Na sytuację sektora wpływa wzrost cen uprawnień do emisji CO2, przez który energetyka węglowa staje się wyraźnie nieopłacalna. 4 spośród tych spółek łączy jeszcze jedno: są zaangażowane w Ostrołękę C.

Enea „szura już po dnie” a wartość Energi spadła od początku roku o 35%. Tuż po przegłosowaniu zgody na budowę Ostrołęki C cena akcji Energi spadła o 5.5%, jest najniższa od grudnia 2016 i zbliża się do historycznego minimum.

Akcje Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadły o 8%, do najniższego poziomu od roku po tym, jak ogłoszono, że miałaby wydać ok. 100 mln zł. na pakiet akcji Polimeksu-Mostostal. Po przegranym przetargu na budowę Ostrołęki C Polimex tracił na wartości 200 mln zł. Mimo, że Polimex przegrał przetarg, ma on być podwykonawcą budowy Ostrołęki C, co z kolei podreperuje sytuację finansową spółki. Prezes JSW odmówił ministerstwu energii zarówno tej zrzutki jak i zasilenia budowy Ostrołęki C funduszem stabilizacyjnym spółki i ogłosił Skarb Państwa (czyli w praktyce resort energii, który nadzoruje branżę węglową) za akcjonariusza niegodnego zaufania. Grozi mu za to utrata stanowiska, tymczasem do Premiera i Ministra Tchórzewskiego dramatyczny apel wysłali związkowcy JSW. „Opamiętajcie się, na Boga!” – piszą w obronie prezesa, który odmówił działania na szkodę spółki.

Na Ostrołęce traci także PGE. Wystarczyła informacja o tym, że Fundusz Inwestycyjny Zamknięty Aktywów Niepublicznych Energia, który należy do PGE, dorzuci 1 mld zł do Ostrołęki C, by akcje spółki poszły w dół o 4,4%. Nie pomogło błyskawiczne oświadczenie, że pieniądze zgromadzone w FIZAN nie należą do PGE a porozumienie jest na wczesnymi etapie negocjacji. Czyje więc są pieniądze zgromadzone w funduszu? Nie wiadomo, choć Minister Tchórzewski chciałby, by w funduszu ulokować 20 miliardów z… funduszy emerytalnych spółek energetycznych.

Ostrołęka C wciąż nie ma dopiętego finansowania. Na wejście w ten projekt nie zdecydował się Państwowy Fundusz Rozwoju ani bank BGK, nie mówiąc o bankach zagranicznych, które coraz bardziej otwarcie odcinają się od sektora węglowego. Po serii podobnych deklaracji światowych liderów reasekuracji pod znakiem zapytania stoi także ubezpieczenie elektrowni. Także państwowe banki nie palą się, by zaryzykować wsparcie tego ryzykownego projektu a PZU musi zmierzyć się z poważną krytyką organizacji społecznych, które domagają się, by nie ubezpieczało Ostrołęki C.

Sytuacja, gdy Enea i Energa wydają zgodę na budowę nierentownej elektrowni bez gwarancji finansowania czy przychodów z rynku mocy to działania na szkodę państwowych spółek. Energetyka stała się dziś zakładniczką osobistych i bardzo krótkowzrocznych interesów. Liczy się tylko to, by rozpocząć budowę przed wyborami samorządowymi, dłuższa perspektywa zdaje się Ministra Energii w ogóle nie interesować – komentuje Jakub Gogolewski, kampanier finansowy i akcjonariusz indywidualny Energi i Enei.

Przeczytaj także: