Wczytywanie...

Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy Enei zagłosowało za wydaniem kierunkowej zgody na budowę elektrowni węglowej Ostrołęka C. Organizacje społeczne nie kryją oburzenia – to zgoda na wyrzucenie 6 mld zł w błoto na szkodę zdrowia ludzi, środowiska i klimatu.

O przegłosowaniu zgody kierunkowej na budowę Ostrołęki C przez Eneę zadecydowały głosy akcjonariusza większościowego, jakim jest Skarb Państwa, czyli w praktyce Ministerstwa Energii, które nadzoruje branżę węglową. Za wydaniem kierunkowej zgody na przystąpienie do etapu budowy w ramach projektu Ostrołęka C oddano 248 684 351 głosów przy czym Skarb Państwa posiadał na NWZA ENEI 227 357 768 głosów, przeciw było 22 197 263 głosów, zaś wstrzymało się 59 524 660. Oznacza to, że nawet niektóre zarządzane przez spółki Skarbu Państwa instytucje finansowe takie jak PZU OFE, PKO BP OFE, czy fundusze inwestycyjne PZU wstrzymały się od głosu lub zagłosowały przeciw tej decyzji.

Skarb Państwa naraża swoim uporem ENEĘ oraz ENERGĘ na długotrwałą utratę zaufania inwestorów instytucjonalnych i rynków finansowych. Celem głównego akcjonariusza powinno być dbanie o stabilność spółki w średnim i długim terminie, a nie dążenie do rozpoczęcia budowy nieopłacalnej elektrowni przed wyborami samorządowmi – komentuje Kuba Gogolewski, kampanier finansowy z Fundacji „Rozwój TAK – Odkrywki NIE”, który brał udział w dzisiejszym Zgromadzeniu jako akcjonariusz indywidualny.

Analitcy z Fundacji Instrat dowodzą, że warta ponad 5 mld PLN netto (6,02 mld brutto) elektrownia, w optymistycznym dla inwestora scenariuszu wymaga „dołożenia” co najmniej dodatkowych 2,34 mld na starcie, czyli ok. 50% kosztu budowy. Jej opłacalności nie zagwarantują przychody z rynku mocy, na co liczył inwestor, a spółce celowej może grozić ponowne postępowanie środowiskowe, co może znacząco utrudnić i opóźnić cały proces inwestycyjny o kilka lat.

W XXI wieku żadne innowacyjne i odpowiedzialne państwo nie buduje elektrowni węglowych. Na naszych oczach trwa rewolucja energetyczna i zwrot ku czystym, odnawialnym źródłom, które nie szkodzą ani zdrowiu, ani nie przyczyniają się do zmian klimatu. Tymczasem Ministerstwo Energii wyrzuca w błoto 6 miliardów, żeby amerykańska firma wybudowała niepotrzebną i głęboko nieopłacalną elektrownię, w której spalany będzie prawdopodobnie rosyjski węgiel. To nie ma nic wspólnego z budowaniem konkurencyjnej gospodarki ani z bezpieczeństwem energetycznym kraju – mówi Diana Maciąga ze Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot

Niezależni eksperci szacują, że w wyniku 40 lat funkcjonowania Ostrołęka C może spowodować w sumie nawet 2 tys. przedwczesnych zgonów i koszty zdrowotne rzędu 690 milionów euro.

Decyzję Enei komentuje także prof. dr hab. inż. Jan Popczyk z Politechniki Śląskiej, współautor raportu Analiza ryzyk i utraconych szans związanych z budową bloku Ostrołęka C (klasy 1000 MW), który zwraca uwagę na społeczne konsekwencje budowy elektrowni węglowej:

Zastąpienie Ostrołęki C rozwojem opartym na energetyce prosumenckiej OZE przyniosłoby co najmniej 45% więcej miejsc pracy oraz stworzyłoby rynek inwestycyjny wynoszący - w zależności od scenariusza – 10 do 17 mld PLN dla kraju lub 670 do 870 mln PLN dla mikroregionu ostrołęckiego. Budowa elektrowni węglowej w drugiej dekadzie XXI wieku jest całkowicie nieracjonalna i głęboko nieetyczna, gdyż blokuje cenne zasoby, które powinny być wykorzystane na transformację energetyczną. W ten sposób Polska traci swoją szansę cywilizacyjną na rzecz kosztownego rozwoju nowoczesnego zacofania.

Ostrołęka C pogrąża także polskie spółki energetyczne. Enea, Energa a nawet PGE i JSW pośrednio powiązane z budową elektrowni notują poważne spadki na giełdzie. Jak podaje Dziennik Gazeta Prawna, na wejście w ten projekt nie zdecydował się Państwowy Fundusz Rozwoju ani bank BGK, nie mówiąc o bankach zagranicznych, które coraz bardziej otwarcie odcinają się od sektora węglowego. Po serii podobnych deklaracji światowych liderów reasekuracji pod znakiem zapytania stoi także ubezpieczenie elektrowni.

Jedyny potencjalny ubezpieczyciel – PZU musi zmierzyć się z poważną krytyką organizacji społecznych, które domagają się, by nie ubezpieczało Ostrołęki C. W reakcji na wynik głosowania akcjonariuszy Enei, Akcja Demokracja wraz z Pracownią na rzecz Wszystkich Istot symbolicznie wręczyły zarządowi PZU ponad 12 000 podpisów zgromadzonych dotąd pod petycją do ubezpieczyciela.

PZU obiecuje klientom ochronę mienia, zdrowia i życia. Mają oni prawo oczekiwać, że ich pieniądze nie będą finansowały szkodliwych projektów, które podważają to przesłanie – zagrażają zdrowiu i życiu ludzi oraz przyczyniają się do groźnych zmian klimatu, których skutki na naszych oczach dewastują Polskę. Dziś przekazaliśmy jedynie pierwsze 12 000 podpisów, ale będą one zbierane pod petycją dopóki PZU nie wycofa się z ubezpieczania tego szkodliwego projektu – podsumowuje Diana Maciąga.

Kontakt:
Diana Maciąga, Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, diana@pracownia.org.pl,
Kuba Gogolewski, Fundacja RT-ON, k.gogolewski@fundacja.rt-on.pl,

Przeczytaj także: