Wczytywanie...

BANKI NIE CHCĄ TRUJĄCEGO WĘGLA

Ostrołęka C wciąż nie ma finansowania. Żaden bank nie zdecydował się kredytować tej ryzykownej inwestycji. Jak podaje Dziennik Gazeta Prawna, na wejście w ten projekt nie zdecydował się Państwowy Fundusz Rozwoju ani bank BGK, nie mówiąc o bankach zagranicznych, które coraz bardziej otwarcie odcinają się od sektora węglowego.

5 września 2018 ogłoszono, że Energa, Energa i zarządzany przez PGE fundusz FIZAN złożą się po 1 mld z własnego kapitału. Inwestorom wciąż brakuje ponad 3 miliardów, które umożliwiłyby doprowadzenie budowy do końca. Minister Tchórzewski jest tak zdesperowany, że wyciągnął rękę po 20 miliardów ulokowanych w funduszach emerytalnych spółek energetycznych. Wypowiedź P.O. Prezesa Energi Barbary Klimiuk sugeruje, że spółki zamierzają podjąć skrajnie nieodpowiedzialną decyzję i zacząć budowę mimo to w myśl strategii „mamy pieniądze by zacząć, a potem jakoś to będzie”.

Koszt budowy elektrowni spółki Enea i Energa będą musiały pokryć z własnego kapitału. Dla akcjonariuszy oznacza to wstrzymanie dywidend, co stało się faktem w czerwcu 2018 r. Z docelowych 6,023 mld zł inwestor uruchomił do tej pory jedynie środki w wysokości około 240 mln zł na wykonanie prac przygotowawczych przez Generalnego Wykonawcę GE Power.

Świata spustoszonego przez zmiany klimatu nie da się ubezpieczyć

Od czasu podpisania Porozumienia Paryskiego o ochronie klimatu w 2015 roku rynek energetyczny i jego otoczenie finansowe zmieniło się diametralnie. Niemal każdego tygodnia kolejne instytucje finansowe wycofują się z biznesu węglowego. Liczące się banki przestają udzielać kredytów, a fundusze inwestycyjne i emerytalne pozbywają się akcji firm węglowych. Najwięksi ubezpieczyciele, tacy jak AXA, Allianz czy giganci Swiss Re i Munich Re – właściciel Ergo Hestia – mówią wprost: nie, nie będziemy ubezpieczać nowych elektrowni i kopalń, bo klimat tego nie wytrzyma. Podtrzymywanie węgla jest nieetyczne, a patrząc w niedaleką przyszłość też nieopłacalne. Świata niszczonego przez zmiany klimatu nie da się ubezpieczyć.

Po serii podobnych deklaracji światowych liderów reasekuracji pod znakiem zapytania stoi także ubezpieczenie elektrowni. Jedyny potencjalny ubezpieczyciel – PZU musi zmierzyć się z poważną krytyką organizacji społecznych, które domagają się, by nie ubezpieczało Ostrołęki C.