Wczytywanie...

2 marca br. w Ostrołęce odbyło się spotkanie polityków Prawa i Sprawiedliwości z mieszkańcami w związku ze zbliżającymi się wyborami samorządowymi.

Najważniejszym gościem wieczoru był minister energii Krzysztof Tchórzewski. Już w pierwszych słowach swojego wystąpienia minister nawiązał do planów budowy elektrowni Ostrołęka C: „Przed Ostrołęką stoją bardzo poważne wyzwania. /.../ ma to być największa inwestycja we wschodniej Polsce od 30 lat. /.../ Ta budowa, która się rozpocznie jeszcze w tym roku, ona jest olbrzymim wyzwaniem /.../ Minister dodał także, że dzięki tej inwestycji „za kilka miesięcy, a przynajmniej od początku przyszłego roku nie powinno tu być ani jednej osoby bezrobotnej, nie tylko w samym mieście, ale i gminie”.

Minister stwierdził także, że „to ma być blok jeden z najnowocześniejszych w Europie. Ten blok jest tego typu, że dosłownie w kilkudziesięciu metrów od niego będą mogły stać budynki mieszkalne, a więc blok, który będzie miał filtry oczyszczające spaliny /.../ w takim zakresie, że będzie spełniał wymogi które Unia Europejska wprowadziła /.../. On już będzie musiał być wybudowany, żeby te wszystkie wymogi ekologiczne spełniać”.

Ostrołęka C będzie najdroższą i najmniej potrzebną elektrownią węglową w Polsce. Biorąc pod uwagę problemy prawne, środowiskowe i ekonomiczne tej inwestycji nie ma wątpliwości, że wystąpienie ministra Tchórzewskiego to deklaracje bez pokrycia. Niestety, wypowiedź ministra skierowana do mieszkańców Ostrołęki była daleka od rzetelności.

Oto fakty:

  1. Elektrownia Ostrołęka C, pomimo zastosowania filtrów, będzie zanieczyszczać środowisko, zatruwać powietrze i negatywnie odbije się na zdrowiu ludzi. Eksperci oszacowali, że zanieczyszczenie powietrza w wyniku funkcjonowania Elektrowni Ostrołęka C może spowodować w sumie aż 900 przedwczesnych zgonów, ok. 280 przewlekłych zapaleń oskrzeli u dorosłych, ponad 1,3 tys. zapaleń oskrzeli wśród dzieci, ponad 190 tys. dni chorobowych oraz prawie 50 tys. napadów astmy wśród dzieci. Negatywne konsekwencje funkcjonowania elektrowni Ostrołęka C będą więc ogromne.
  1. Inwestycja nie spełnia najnowszych norm emisji nałożonych przez Unię Europejską. Pozwolenie zintegrowane dla inwestycji, w którym określono limity emisji zanieczyszczeń z bloku C do środowiska, wydano w 2011 r. Tymczasem w kwietniu 2017 r. w życie weszły nowe regulacje. Przyjęte przez Unię Europejską konkluzje BAT zaostrzają poziomy emisji dla tlenków siarki, tlenków azotu, pyłów w stosunku do dotychczas obowiązujących poziomów. Ponadto po raz pierwszy w historii wprowadzono wiążące poziomy emisji dla rtęci. Inwestycja nie posiada więc aktualnego pozwolenia zintegrowanego. Jej uzyskanie jest czasochłonne, co podważa deklarację ministra o rozpoczęciu budowy jeszcze w tym roku.
  1. Inwestycja będzie hiperdroga i nigdy się nie zwróci. Przewidywany wykonawca projektu – konsorcjum Polimex-Mostostal i Rafako wyceniły budowę elektrowni węglowej o mocy 1000 MWe w Ostrołęce na 9,591 mld zł. To aż dwukrotnie więcej niż założył inwestor – Energa i Enea wyceniły realizację zadania na 4,803 mld zł. Tymczasem eksperci nie mają wątpliwości, że projekt budowy Elektrowni Ostrołęka C jest nierentowny. Profesor Jan Popczyk z Politechniki Śląskiej podkreśla, że ten projekt to „utopione pieniądze” i nie przyniesie żadnych korzyści lokalnej społeczności. Z kolei dr inż. Wojciech Myślecki, przewodniczący Zespołu Nowoczesnych Technologii przy Narodowym Centrum Badań i Rozwoju i były członek rady nadzorczej Energi Wytwarzanie ostrzega, że budowa nowego bloku klasy 1000 MW w elektrowni Ostrołęka jest nieopłacalna ekonomicznie i nieuzasadniona z punktu widzenia systemu elektroenergetycznego”.

„Ministrowi Tchórzewskiemu nie chodzi ani o nasze zdrowie ani o miejsca pracy. Gdyby tak było wpierałby rozwój OZE, które nie trują i pozwolą zatrudnić o ponad 45% więcej osób w stosunku do liczby osób zatrudnionych przy obsłudze nowego bloku i wydobyciu na jej potrzeby węgla. Trzeba jasno powiedzieć, że projekt budowy elektrowni Ostrołęka C jest forsowany tylko i wyłącznie ze względu na interesy polityczne, kosztem naszego zdrowia” – mówi Radosław Ślusarczyk

FILM

Niewygodna prawda o węglu, rozmowa z dr. Michałem Wilczyńskim

Zasoby operatywne węgla kamiennego w Polsce kurczą się w tak zastraszającym tempie, że około roku 2040 nie będzie złóż możliwych do wykorzystania – mówi dr Michał Wilczyński, były Główny Geolog Kraju, autor publikacji Instytutu na rzecz Ekorozwoju „Zmierzch węgla kamiennego w Polsce".

FILM

Prof. Jan Popczyk o elektrowni Ostrołęka

Prof. dr hab. inż. Jan Popczyk "Mazowsze bez elektrowni węglowej Ostrołęka C, z falą prosumenckich innowacji na wschodzącym rynku energii elektrycznej?" 24.10.2017, Ostrołęka

Przeczytaj także: